wtorek, 14 stycznia 2014

OD BUTELECZKI DO SZKLANECZKI


Po dwutygodniowej przerwie wróciłam do bliźniaczek i jesteśmy teraz na etapie "co to", "kto to", kot-tot", obecnie wszystko jest kotem-totem, i dziewczyny tak chętne świata zadają mnóstwo pytań "co to", "kto to". Oby tak dalej...



Czas zmian


Tydzień nowego roku za Nami, jednocześnie jest to dla nas czas małych zmian. Na samym początku poszły w ruch butelki, jeszcze nie zostały wyrzucone, ale to kwestia czasu. Odkopaliśmy kubeczki niekapki, które zostały już wcześniej zakupione, była nawet próba picia z nich wcześniej (kubki od +6m), ale nie zyskały sympatii, więc wróciły do szafki i czekały lepszego momentu. Tak więc stwierdziłam, że nie ma co czekać mają już 8 zębów, po co je krzywić, uczmy je poprawnych nawyków. Od tygodnia używamy niekapków, jak na razie tylko do picia mleka, ale powoli zaczniemy wprowadzać wodę. Tym razem niekapek był strzałem w dziesiątkę, załapały odruch a wiadomo różni się on od ssania smoczka butelki. Hania opanowała to świetnie, dla Zuzki jest to trochę problem, ale z moją pomocą daje radę. Nie czekajmy z tym zbyt długo, osobiście nie mogę patrzeć jak 3, 4 latki piją z butelki ze smoczkiem. Uważam, że na rynku obecnie jest tyle fajnych niekapków, że każdemu coś przypadnie do gustu, po co przyczyniać się do krzywienia zębów i tym samym opóźnienia mowy i zaburzeń z tym związanych. Niech tylko w pełni zrozumieją, że kubek  to nie tylko nowa zabawka, ale przedmiot przez który dostają mleko, wodę, herbatkę, Następny krok to już szklanka, ale na to mają jeszcze czas, muszą w pełni opanować chodzenie i zrozumieć, że ze szklanką to nie tak prosto, jak się przechyli to już się wyleje. 


Jak to było z Kacprem, Mikołajem i Oliwią


Pamiętam jak przyszłam do trojaków, miały wówczas 2 latka i wtedy również na pierwszy ogień poszły pieluszki i nauka picia z kubka. Wcześniej piły z kubka Lovi 360 st. to ciekawie zaprojektowany kubek, ale osobiście nie jestem zwolenniczką tego kubka, może na początku nauki ze szklanki warto kupić taki kubek, chociaż jego ceny wahają się w granicach 40 zł, lepiej kupić plastikowy kubek, pozbyć się dywanów i uzbroić się w cierpliwość. Rewolucja którą przeprowadziłam była zatrważająca, to jak dzieci testują kubki, sprawdzają grawitacje jest niesamowite. Pamiętam pierwsze potopy, notorycznie trzeba było być na bieżąco z mopem, ktoś kogoś szturchnął i woda wylana, ale najlepsze było to jak któreś z nich przechylając kubek, ku jego zdziwieniu stwierdzało "oooo wylało się" i tak kilka razy, aż w końcu zatrybiły. Kubek plastikowy poszedł w odstawkę, potem już tylko szklanka jak dla dorosłego, ale oczywiście z ulubionym motywem, wcześniej były to Auta i Hello Kity, a teraz na tapecie są Samoloty i Myszka Mini. Równocześnie z uczeniem się picia z kubka, całkiem przypadkowo przy zabawie w odkręcanie i zakręcanie butelki zauważyły, że z niej również mogą pić. Pierwsza próba i w pełni udana,  tak więc kupiliśmy małą wodę i każdy chodził na spacer ze swoją. Tak więc od 2 roku na spacerach pijemy wodę z normalnej butelki. Tak wyglądała nasza przygoda, ciekawa jestem jak sobie dziewczyny poradzą. 

Tak to wygląda


Pisałam tego posta tydzień temu, jak wróciłam do dziewczyn po przerwie świątecznej. Mija już 10 dni i super im idzie picie zarówno z kubków Tommee Tippee, jak i również kubka Lovi. Zapomniałabym dodać, że jeśli nie chcecie wydawać pieniędzy na nowe kubki, to na rynku można również dostać same ustniki do butelek dostosowane do wieku dziecka. My korzystamy z ustników Lovi, ponieważ wcześniej korzystaliśmy właśnie z butelek tej firmy, ale także pasują do butelek firmy Canpol, można je znaleźć w przedziale cenowym od 4 do 7 zł. 

Podsumowując:

  • na rynku dostępne są kubki od 6 miesiąca, warto spróbować podawać mleko właśnie w takim kubku, jeśli nie wyraża gotowości poczekajmy, nie stresujmy dziecka, ważne jest żeby nie czekać zbyt długo;
  • następny etap plastikowy kubek, poczekajmy aż dziecko opanuje chodzenie i stanie się spokojniejsze i będzie na tyle mądre by to pojąć, nie tylko odruch picia ale także trzymania i odkładania, jedne będą w wieku 18 miesięcy, inne 2 lat, uzrbójcie się w cierpliwość; 
  • potem etap szklanki i butelki plastikowej na podwórko, aha nie ma tu na myśli butelek z dzióbkiem, nie są one rekomendowane na tym etapie, póki dziecko nie opanuje dobrze w pełnie mowy; 
  • od czasu do czasu możemy również używać słomek do picia, dzieci lubią "rureczki"
  • najważniejsze by dziecka nie wyzywać i karać za wylaną wodę/herbatę, to jest wpisane w starty, ustalmy tylko zasady: 
  1. pijemy przy stoliku,
  2. nie chodzimy z kubkiem,
  3. kubek stoi na środku, 
  4. kubek to nie następna zabawka,
  5. na czas zabawy odstawiamy w inne miejsce.



Niekapek Tommee Tippee przeznaczony jest dla dzieci od 6 miesiąca, bardzo wygodny w trzymaniu dzięki sylikonowym rączkom. Dzióbek przeznaczony do picia jest miękki, dzięki czemu dziewczynom łatwo się pije i nic nie wylewa. Bardzo łatwy w utrzymaniu czystości. To pierwszy krok w nauce picia z niekapka. Potem polecam Kubek Lovi to kolejny krok do przejścia od karmienia kubkiem treningowy, do samodzielnego picia z kubka/szklanki. Ten z kolei przeznaczony jest dla dzieci powyżej 12 miesiąca. Wyposażony jest już w twardszy pomarańczowy ustnik oraz zaworek, umożliwiający wyciek płynu tylko na skutek ssania. Wyprofilowane uchwyty super się sprawdzają w wygodnym trzymania kubka przez dziecko. 




Lovi 360 został wcześniej zakupiony, tak jak wcześniej pisałam nie jestem wielka fanką tego kubka. Póki co nie używamy go jeszcze, skoro mamy to wprowadzimy go przed kubkiem plastikowym, w końcu przypomina szklankę i będzie następnym etapem w nauce picia przez dziecko.  Na pewno napisze Wam później nie co więcej o tym kubku. 
Jedyna wada kosztuje ok 40 zł i nie wiem czy warto wydawać tyle pieniędzy. Łatwy w utrzymaniu czystości, w przypadku przechylenia woda nie wylewa się. 





Ostatni etap zwykły plastikowy kubek,  może być również z rączką i na końcu szklanka jak dla dorosłego. 

PAMIĘTAJMY, ŻE WARTO ABY DZIECKO DO 2 ROKU ŻYCIA OPANOWAŁO PICIE Z KUBKA I KORZYSTAŁO ZE SZKLANKI


Jest to dla niego wielkie osiągnięcie, więc cieszmy się razem z Nim, że to potrafi, gdy już nauczy się korzystania z plastikowego kubka, wybierzmy się na zakupy i kupmy szklankę, która mu się spodoba. 

Niech ma świadomość własnych wyborów i decydowania. 


2 komentarze:

  1. U mojego Miesia udało się całkowicie ominąć etap butelki. Najpierw pierś, potem woda, sporadycznie soczki. Picie od razu z niekapka, ale b. szybko przeszliśmy na kubek doidy cup, potem słomka. Słomka jest ekstra, ćwiczy aparat gębowy, pięknie rozwija się mowa jeśli dziecko regularnie pije ze słomki. Dla miłośników soków- cukier dzięki niej nie osadza się na zębach. Moim zdaniem słomki nie można pominąć na " kubkowej drodze";) Miesio miał niewiele ponad roczek jak radził sobie już z naszymi kubkami a dzisiaj ( 2,5 roku) nie bawimy się w żadne niekapki, cuda-wianki, pije z tego co my:)

    OdpowiedzUsuń
  2. przypomniało mi się jak z trojakami rozpoczynaliśmy picie ze słomki, znacznie trudniejsze od kubka. A kubek doidy cup rewelacyjny, dzięki.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią