czwartek, 16 stycznia 2014

ROCZEK - WAŻNY DZIEŃ



Dzisiaj mija PIERWSZY rok Hani i Zuzi, a jednocześnie mój 4 miesiąc spędzony z Nimi. Rok jakże intensywny, zdążyły w tym czasie zdobyć wiele umiejętności, rozszerzyła się zarówno ich dieta jak i zasób słów i ich rozumienie.

Z istotek które ważyły niespełna 2 kg i mierzyły 44 cm stały się osóbkami o wzroście 80 cm i wadze ok. 9 kg. 



Tak jak wcześniej wspomniałam jestem już z Nimi 4 miesiące. Zdążyłam je przez ten czas poznać, wiem, że Hania jest spokojniejsza, z kolei Zuzka to mały buntownik, ale na to nie ma reguły. Zwykle zamieniają się rolami na jakiś czas, raz jedna jak aniołek, a druga buntownik, który wydziera zabawki i przeszkadza w zabawie. Jedno co jestem pewna widać, że są siostrami, niech tylko jedna zginie z pola widzenia to druga zaczyna ją wołać, jak jednej jest smutno to druga potrafi pocieszyć lepiej niż mama, tata czy ja. Kiedyś to Zuzka była wulkanem śmiechu, robiła dziwne miny, wydawała dźwięki, po to by rozśmieszyć Nas i Hanię, z nią udawało się jej rewelacyjne, tylko ona jest specem od jej rozśmieszania. Teraz zauważyłam, że Hania zaczyna robić się małym śmieszkiem, tylko ona potrafi skutecznie pocieszyć Zuzkę, gdy ta zaczyna płakać. Piękne są takie widoki, kiedy razem coś kombinują i na moje wejście udają, że nic się nie stało, Hania zwykle strzela miny i jakby do mnie mówiła, zobacz wpadł nam klocek pod tapczan, żeby tylko nie odkryć co kombinują. 
Znam je już bardzo dobrze, tak jak i one znają mnie i wiedzą mniej więcej jak się zachowam. Na samo moje pojawienie się w pokoju po drzemce reagują uśmiechem, to takie ich powitanie ze mną. Z reszta ja też się tak z Nimi tak witam, mówię "witam Cię Haniu, witam Cię Zuziu". Widzę, że mnie akceptują, ale czasem się złoszczą, gdy coś nie idzie po ich myśli. Wiele się od siebie wzajemnie uczymy i jeszcze dużo się od siebie nauczymy. Są to dla mnie pierwsze tak małe dzieci, zawsze opiekowałam się dziećmi powyżej 18 miesiąca życia. Przychodziłam jak niektóre nawyki zostały już ukształtowane. Teraz ja wspólnie z rodzicami kształtujemy prawidłowe nawyki. 

Czekam tylko gdy dziewczyny trochę podrosną i będziemy robić wiele fajnych rzeczy. Wy na pewno pierwsi się o nich dowiecie.

Póki co nie mogę wyjść z podziwu jak potrafią się pięknie bawić, nie tylko razem ale i osobno. Po przemeblowaniu pokoju mają teraz dużo miejsca do zabawy, raczkowania, wstawania i chwytania się czegokolwiek. A co mnie najbardziej zaskakuje jak położone do łóżeczek w ciągu 5/10 min potrafią zasnąć. Wielki ukłon w tym przypadku w stronę rodziców. 

Podsumowując chciałabym Wam napisać co roczne dziecko powinno potrafić, ale pamiętajcie nie zawsze kierujcie się tym. Każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija. Na szczególną uwagę natomiast zasługuje gdy:

  • dziecko nie uśmiecha się do ciebie i innych,
  • nie ma kontaktu wzrokowego,
  • dziecko nie bawi się w wymianę dźwięków z Tobą,
  • nie wykonuje żadnych gestów w stosunku do Ciebie,
  • nie wskazuje przedmiotów, ani nie używa innych gestów, by osiągnąć to co potrzebuje,
  • nie bawi się wspólnie w zabawy typu "kosi-kosi-łapci",
  • nie reaguje na imię,
  • nie patrzy kiedy na coś wskazujesz.

To są powody aby się niepokoić, ale gdy nie chodzi, nie mówi (ważne jest gaworzenie) to nie jest powód do obawy, każde dziecko ma swoje tempo rozwoju.

Pamiętajcie obserwujcie swoje dzieci!!!


No to teraz przyszła pora co roczniak potrafi wg Monachijskiej Funkcjonalnej Diagnostyki Rozwojowej:


DIAGNOSTYKA WIEKU CHODZENIA (RUCHU CIAŁA)


 DIAGNOSTYKA WIEKU SPRAWNOŚCI MANUALNEJ


 DIAGNOSTYKA WIEKU PERCEPCJI (POJMOWANIA ZALEŻNOŚCI)


DIAGNOSTYKA WIEKU MÓWIENIA (MOWA AKTYWNA)


DIAGNOSTYKA WIEKU ROZUMIENIA MOWY

DIAGNOSTYKA WIEKU SPOŁECZNEGO W ZAKRESIE KONTAKTOWANIA SIĘ

DIAGNOSTYKA W ZAKRESIE SAMODZIELNOŚCI

Jak widać wyżej Funkcjonalna Monachijska Diagnostyka Rozwojowa opiera się na obserwacji, analizie i interpretacji zachowania dziecka. Jest jednocześnie kompleksem badań stosowanym dla oceny stanu rozwoju określonych funkcji niemowląt. Określa ramy w których dziecko nabywa nowe umiejętności, nie pomijając poprzednich. Warto wiedzieć, że są wytyczne odnośnie rozwoju małego dziecka, chociażby po to by nie wymagać od dziecka więcej niż ono w danym etapie jest w stanie pojąć. 

Odciski rączek


Na samym końcu chciałabym Wam jeszcze pokazać co ciekawego robiłyśmy dzisiaj z dziewczynami i mamą Kamilą. Jakiś czas temu dziewczyny dostały ramki do odciskania rączek i stópek. Stwierdziłyśmy, że to fajny moment, żeby je wykorzystać. Tak więc zrobiłyśmy wspólnie dziewczynom odciski dłoni, czekają teraz tylko na wyschnięcie i włożenie w ramki.




Ramki z glinką można kupić już prawie wszędzie. Potrzebny będzie tylko wałek i ręce wyrobienia glinki.  


A TO ODCISKI HANI I ZUZI

NIE BYŁY W PEŁNI ZACHWYCONE, ALE WYSZŁO SUPER

GORĄCO POLECAM

5 komentarzy:

  1. Oj, ja też do pewnego czasu pracowałam tylko ze "starszymi" Dziećmi, tzn. takimi od około 2 r.ż. Gdy zaczynałam karierę niani [a więc gdy byłam sporo młodsza i nie miałam jeszcze odpowiedniego doświadczenia], po prostu bałam się brać odpowiedzialność za Maluszki (takie 0-16m.). Dopiero po stażu w Klubie Malucha nabrałam pewności siebie.

    Obecna Podopieczna jest [a raczej była, bo już duża Panna z niej ;)] pierwszym tak małym Szkrabem, którym zajmuję na pełen etat. I muszę powiedzieć, iż przekonałam się na własnej skórze, że im wcześniej zacznie się pracę z Podopiecznym tym lepiej. Można bowiem wprowadzać wspólne nawyki/zasady i wraz z Rodzicami [w jakimś stopniu] kształtować Maluszka. O wiele ciężej jest rozpoczynać pracę z dwulatkiem, który prężnie wchodzi w okres buntu lub już w nim tkwi po uszy ;). Nie mówię, że jest to niewykonalne [bo sama przez to dwukrotnie przechodziłam], ale no...jest nieco trudniej :).

    Odciski rączek - super sprawa! Mojej Podopiecznej bardzo by się spodobało! Może wykonamy takie "odlewy" na jej 2. urodziny :).

    Pozdrawiam,
    Kasia ze Świata Niani
    swiatniani.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu, właśnie siedzę i piszę o Metodzie Domana, a twoje komentarze dodają motywacji:)
      Dziękuję i w zupełności się zgadzam z tym co napisałaś. Natchnęłaś mnie, a lubię ludzi dzięki którym wpadam na fajne pomysły. Może poszukamy jakiś fajnych zakręconych niań i zorganizujemy jakieś spotkanie Kraków, Wrocław (ja zapraszam) muszę coś we Wro podziałać.

      Usuń
    2. A, i ja również bardzo dziękuję. To miłe co piszesz :).
      Na spotkanie jestem jak najbardziej chętna. Oprócz Ciebie podczytuje także jedną Nianię z Poznania - warto sprawdzić, czy akurat byłaby również chętna na spotkanie.
      A po za tym może niebawem okaże się, że jest nas tutaj w sieci znacznie więcej (i nie chodzi mi tylko o fora nianiowych portali, ale właśnie o takie blogi).

      Usuń
    3. P.S. Nie zastanawiałaś się, czy by nie dodać do bloga gadżetu "Obserwatorzy"? Część osób korzysta z bloggera, a nie tylko z google+. Poza tym to bardzo ułatwia poszerzać krąg odbiorców. Nie zaprzeczę, że gdybym mogła Cię dodać do takich obserwowanych - także byłoby mi znacznie łatwiej śledzić Twoje poczynania w sieci :).

      Usuń
  2. Aha zapomniałabym, jeśli chcesz wykonać odciski to zapraszam do empiku widziałam w nim ostatnio te glinki, a jeśli nie z glinki to masa solna też jest super pomysłem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią