piątek, 28 marca 2014

POBAWMY SIĘ W ODGŁOSY



Po ostatnim poście "poznajemy ciało" przyszła pora na odgłosy zwierząt i nie tylko. Tym razem przygotowałam dla Was zbiór piosenek i wierszyków, które zawierają mi. in. odgłosy zwierząt. Wiadomo naśladownictwo to bardzo ważna cecha w rozwoju małego dziecka, dlatego warto od samego początku opowiadając o zwierzętach wypowiadać ich odgłosy. Dobrze jest śpiewać piosenki w których zawarte są odgłosy zwierząt, czytać wierszyki i samemu naśladować zwierzęta bądź inne odgłosy z otoczenia. Polecam wypad do zoo, tam nie zabraknie dawki odgłosów a każde dziecko będzie szczęśliwe identyfikując głos ze zwierzęciem. 


Czego słuchamy


Dziewczyny uwielbiają tańczyć, dlatego piosenki super się w to wpisują. Była sobie żabka mała, to piosenka mojego dzieciństwa, która również śpiewam dzieciom i również ją bardzo lubią. Przy piosence disco -kaczuszki można się wyśmienicie bawić i uczyć. Przygotowując się do pisania tego posta przypomniała mi się piosenka Stary Donald farmę miał w której usłyszymy m.in. głosy kaczki, pieska, kurki i oczywiście możemy ją modyfikować i dodawać nowe odgłosy. Dziwne rozmowy to piosenka, która przypadnie do gustu zarówno maluchom i starszakom. Ostatnio natknęłam się na piosenkę, po której tytule wiele nie odczytamy, ale już pierwsze wersy porywają do zabawy. Śpiewając dziecku możemy dodatkowo wypowiadać odgłosy zwierząt i stukać się głową, noskami. Dzieci uwielbiają takiego typu zabawy, mam też na myśli dziewczyny. Przy okazji odgłosów można wprowadzać na przykład charakterystyczne odruchy dla poszczególnych zwierząt. Dziewczyny szybko to podłapały i teraz hasło jak robi małpka drapią się w głowę. Nauczyłyśmy się już dawno jak robi słoń i mrówka i przyznam robią to rewelacyjnie. Dla mnie ta zabawa to bardzo dobry wstęp do nauki szybko, wolno, głośno, cicho. Wygląda to następująco: słoń - całą ręką uderzamy o podłoże, mrówka - stukamy paluszkami o podłoże. Ta zabawa rozwija ruchy naśladowcze, bawimy się w uderzenie i mówimy: jak chodzą słonie wypowiadając to ciężkim głosem a potem mówimy: jak chodzą mrówki i delikatnie uderzamy paluszkami. To dobry patent by zająć dziecko i fajnie się z nim pobawić. 





Pora na wierszyki


Czytamy codziennie, książki to stały rytuał dnia. Szukając ciekawych książek warto poszukać właśnie takich, które zawierają rymowanki. Zachęcamy tym samym dzieci do szybkiego uczenia się wierszyków i ćwiczymy ich pamięć. Możemy przy tym pokazywać ruchy zwierząt paluszkami, takie zabawy na pewno spodobają się każdemu maluchowi. Możemy równie dobrze dopisać własną melodie i stworzyć tym samym piosenkę. A może uda się nawet jakąś zwrotkę stworzyć. 







Ten wierszyk możecie równie dobrze wykorzystać jako zgadywankę i pobawić się z dzieckiem w zwierzęce gadanie. Dowiecie się również co słychać na wsi, tym samym wzbogacając słownictwo o domy zwierząt. Oglądając książeczki wraz z dzieckiem może pobawmy się jakie to zwierzątko i jaki odgłos wydaje. Warto również pograć w zgadywanie, pokazuj zwierzątko i nadaj mu inny odgłos. Czasem się pomyl i czekaj na reakcje dziecka czy wychwyciło różnicę. Ta zabawa ćwiczy słuch i spostrzegawczość słuchową.


ZWIERZĘCE GADANIE


Co mówi bocian, gdy żabkę zjeść chce? Kle, kle, kle.
Co mówi żaba, gdy bocianów tłum? Kum, kum, kum.
Co mówi kotek, gdy mleczka by chciał? Miau, miau, miau
Co mówi kura, gdy znosi jajko? Ko, ko, ko.
Co mówi kogut, gdy budzi się w kurniku? Ku-ku-ryku.
Co mówi koza, gdy jeść jej się chce? Me, me, me.
Co mówi krowa, gdy brak jej tchu? Mu, mu, mu.
Co mówi piesek, gdy kość zjeść by chciał? Hau, hau, hau.
Co mówi baran, gdy spać mu się chce? Be, be, be.
Co mówi ryba, gdy powiedzieć chce?
Nic! Przecież ryby nie mają głosu!

CO SŁYCHAĆ NA WSI?


Co słychać? Zależy - gdzie.

Na łące słychać: Kle, kle!
Na stawie: Kum, kum!
Na polu: Ku - ku, ku - ku!
Przed kurnikiem: Kukuryku!
Ko - ko - ko - ko - ko! - w kurniku.
Koło budy słychać: Hau, hau!
A na progu: Miau...
A co słychać w domu,
Nie powiem nikomu!

CO KOTEK MIAŁ


Mały Jasio kotka przy kominku spotkał.

Ukłonił się kapeluszem.
Porozmawiać z kotkiem muszę:
- Miał kotek siostrę?
- Miau!
- Miał kotek pazurki ostre?
- Miau!
- Miał kotek mamę i tatę?
- Miau!
- Miał kotek na grzbiecie łatę?
- Miau!
I tak sobie przez godzinkę
rozmawiali przed kominkiem.

DZIADZIO MROK


Pada, pada deszcz.

Chlupu, chlupu, chlup.
Idzie dziadzio Mrok.
Tupu, tupu, tup.
Idzie dziadzio Mrok.
Człapu, człapu, człap.
Wyskoczyła noc,
Za połę go łap.
Zmyka dziadzio Mrok.
Tupu, tupu, tup.
A noc za nim brnie.
Chlupu, chlupu, chlup.



Pamiętajcie, wprowadzając i ćwicząc odgłosy zwierząt nie tylko przygotowujemy buzie do mówienia i prawidłowego artykułowania ale przede wszystkim spędzamy czas z dzieckiem na świetnej zabawie. Dlatego bawmy się w odgłosy i szukajmy ich w najbliższym otoczeniu. 

MAM NADZIEJĘ, ŻE ZAINSPIROWAŁAM WAS DO WSPÓLNEJ ZABAWY W ODGŁOSY. JEŚLI ZNACIE PIOSENKI LUB WIERSZYKI Z ODGŁOSAMI TO PISZCIE!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią