poniedziałek, 28 kwietnia 2014

DOBRY SEN MALUSZKA


Ciężko mi się wypowiadać i moralizować, co robić aby dzieci spały lepiej, przesypiały noce. Chciałbym w tym miejscu podzielić się swoim doświadczeniem jak śpią wieloraki. Napisać kilka słów o spaniu dzieci, o czym warto pamiętać a czego unikać. Sama idea napisania postu powstała w momencie pierwszych urodzin dziewczyn, kiedy ich sen uległ pogorszeniu. Postanowiłam dokończyć i napisać tego posta w momencie likwidowania jednej z dwóch drzemek w ciągu dnia. 

Jak to wyglądało w grudniu


Dziewczyny zaczęły się budzić w nocy i często zasypiały na kilka godzin i dzień rozpoczynały od godziny 5 rano. Niezwykle dręczące i męczące dla pracujących rodziców, którzy chcieliby, żeby budziły się o 7/8 rano, a wiadomo nie zawsze się tak da. Widocznie nie potrzebują tyle snu, dlatego zdecydowałyśmy z mamą Kamilą, że może spróbujemy i wprowadzimy im jedną drzemkę. Tak też zrobiłyśmy zupka godzina 12.00 potem spanko i 15.00 drugie danie. Tak, wprowadziłyśmy drugie danie, które spotkało się z wielkim entuzjazmem. Czy spały lepiej, tak, ale nadal zdarzała się im gorsza noc. Byłyśmy ciekawe jak to pójdzie, rozstałam się z dziewczynami na dwa tygodnie a one pojechały na święta do Zielonej Góry, a tam znowu adaptacja, ale z relacji mamy Kamy wynika, że przyjęły to dobrze. Jednak po powrocie brakowało im jednej drzemki, zdarzało się, że zasypiały podczas zabawy. Dlatego wróciłyśmy to poprzedniego planu dnia.

Jak to wygląda teraz


Tak to wyglądało do zeszłego czwartku. Dziewczyny od jakiegoś tygodnia widocznie manifestowały dwie drzemki. Pierwsza o 9.00 godzinie zazwyczaj przebiegała bez zarzutu, włożone od łóżka o 9.00 spały do 10.15 zdarzało się im nawet spać do 10.30, ale z kolei druga drzemka 12.30 nie zawsze była czasem snu. Zwykle jak to u wieloraków bywa musiały sobie pogadać, pośmiać się, co sprawiało, że zasypiały ok 13.30. Spały wówczas do 14.30. Dla mnie super, ale nie o mnie chodzi tylko o rodziców. Ja wracam do domu, mogę się wyspać, nikt mi nie przeszkadza, więc warto pomyśleć o rodzicach, o tym, że oni też chcą się wyspać. Okazywało się, że gdy spały do 14.30 to ich wieczorna drzemka zwykle się przesuwała i dziewczyny  dostawały przypływu energii w czasie kiedy maił być czasem wyciszenia. Od czwartku z ich planu dnia została zlikwidowana drzemka 12.30, wydawać  by się mogło, że właśnie ta drzemka pozostanie. Obserwując dzieci warto czytać jego sygnały które do nas wysyłają. Dziewczyny ewidentnie nie chciały by im odebrano drzemkę o 9.00, dlatego ta własnie pozostała. Póki co z relacji rodziców wynika, że dziewczynom ta zmiana odpowiada, zasypiają przed 20.00 i ich sen w nocy nie jest zakłócony. Budzą się różnie, przed 7.00 po 7.00, najważniejsze że są wtedy wyspane i gotowe do aktywności. 


Pamiętajmy, że sen dziecka zmienia się wraz z jego dorastaniem. W momencie wprowadzenia pierwszych pokarmów stałych niemowlak może się budzić z powodu dokuczliwych gazów. Skoki wzrostu, okresy ząbkowania, a także początki samodzielnego poruszania się to momenty kiedy sen dziecka może być zaburzony. Tak też było u Hani i Zuzi, kiedy zaczęły siedzieć, zauważyły, że świat wokół jest taki ciekawy, tyle się dzieje, a potem okres raczkowania uświadomił w nich do czego służą nogi, że teraz nie muszę pełzać, ale chodzić i zabiera im to mniej czasu i sił, które wkładały w pełzanie. W końcu zaczęły chodzić i wtedy świat stanął przed nimi otworem, teraz już wszędzie same mogą wejść i zobaczyć co na nie czeka.
Pamiętajmy również o brudnej pieluszce, która niektórym dzieciom przeszkadza w czasie snu i budzą się alarmując tym samym opiekunów. 

Łóżeczka bliźniaczek


Jak wygląda przestrzeń  do spania bliźniaczek? Nie musicie sobie wyobrażać, bo nie ma tam nic prócz białego prześcieradła i ich królików do spania, które towarzyszą im tylko wtedy. Od samego początku dziewczyny śpią ze swoimi króliczkami, które są miętoszone i gryzione. Łóżeczko dla nich to miejsce kojarzone z odpoczynkiem a nie zabawą. Nigdy nie bawiły się żadnymi zabawkami w łóżeczku, obecnie w chwilach frustracji, zmęczenia wkładane do łóżeczka tam się uspakajają, a przede wszystkich nabierają sił, nie mam tu na myśli spania, tylko wyciszenie. A dla mnie niesamowite jest to jak po wstaniu potrafią pół godziny rozmawiać ze sobą, wzajemnie się rozśmieszać. Od stycznia zostawione w łóżeczkach same zasypiają, wcześniej trzeba było ewakuować, Hania zwykle zasypiała pierwsza, z kolei Zuzka zazwyczaj potrzebowała naszej pomocy. Brałam ją wtedy i siadałam obok niej na kanapie, ważne jest by nie komunikować się z dzieckiem, nie patrzeć na nie, gdy tylko wstawała, próbowała się przemieszać zabierałam i kładłam na brzuch. Bardzo szybko zakumała o co chodzi, że nikt się ze mną nie bawi, nie rozmawia, kładzie mnie, więc co mi zostaje iść spać, więc idę. Tak się tez działo. Wyznaję zasadę nie przeszkadzania dzieciom podczas snu, tak samo jak my nie lubimy jak ktoś nas budzi, tak samo dajmy dzieciom spokój. Nie biegnę na każde chlipnięcie do pokoju, bo to sprawia, że dziecko budzi się i musi wkraczać od nowa w poszczególne fazy snu. 

Wskazówka 


Gdy niemowlę budzi się w nocy z jakiegokolwiek powodu, nie starajmy się go rozbudzać i zabawiać. Podchodźmy do niego z miłością, rozwiązujmy problem, starając się przy tym nie przekazywać fałszywych komunikatów. Jest noc, czyli pora snu. Jeśli nie zastosujemy tej zasady, następnej nocy dziecko może się obudzić gotowe do zabawy i stanowczo się jej domagać


PAMIĘTAJMY ABY PRZED SNEM NAKARMIĆ I ZMIENIĆ PIELUSZKĘ


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią