piątek, 30 maja 2014

JAKI PREZENT NA DZIEŃ DZIECKA?


Jak ten czas szybko biegnie? Maj zbliża się ku końcowi, dopiero co witaliśmy Nowy Rok a tu już prawie czerwiec. W niedziele jak zapewne wiecie będziemy obchodzić Dzień Dziecka. Super się złożyło w tym roku, bo dzień ten przypada w niedzielę, więc warto wykorzystać ten czas i zajrzeć w kilka miejsc we Wrocławiu, a Wrocław przygotował pełno niespodzianek dla dzieciaków. 


Dzień Dziecka to również czas prezentów, każdy prześciga się w lepszych pomysłach. Tymczasem czas spędzony z dzieckiem jest najlepszym prezentem. Zastanawiasz się pewnie co kupić? A może dokonałeś już wyboru? Jesteś ciekawy czy spodoba się dziecku i jaka będzie jego reakcja. A tymczasem możesz mu ofiarować tak wiele za tak małą cenę, zastanawiasz się co to może być? Nie kosztuje nic a jest super prezentem. Odpowiedź jest prosta to czas spędzony z TOBĄ!!!

Współczesny rodzic to zabiegany rodzic a współczesne dziecko to dziecko, które goni z jednych zajęć na drugie. Prezent nie musi się równać nowej zabawce, bo to zazwyczaj kupują rodzice, ale może być czymś znacznie lepszym, czego pragnie każde dziecko. Każde dziecko kocha dostawać prezenty, ale jaki prezent będzie pamiętać do końca życia. Nowy rowerek, misia a może właśnie czas spędzony z rodzicami. To co zapisuje się w głowie dzieci to przede wszystkim wspomnienia, niesamowite chwile spędzone wspólnie z rodziną. To kształtuje ich osobowość, charakter i sprawia, że nie rzeczy materialne są najważniejsze tylko więzi, które ich łączą. Starajmy się o nie dbać, a dziecko nie będzie czekało za nowym prezentem, ale będzie chciało spędzić czas z rodzicami, których nie zawsze ma na wyciągnięcie ręki. Tym bardziej taka forma spędzania czasu będzie najatrakcyjniejsza i żadna nowa zabawka nie będzie jej w stanie pobić. Nie trzeba przecież co tydzień gdzieś wyjeżdżać, wystarczy wyjść wspólnie na spacer, pograć w domu w gry, porysować wspólnie. Zainteresujmy się swoimi dzieci, co lubią robić, co je denerwuje, a co sprawia przyjemność. Każde dziecko lubi widzieć, że rodzic się nim interesuje, nie musi w ten sposób niczego manifestować. To naprawdę niewiele, wystarczy zapytać jak ci minął dzień, jak ci poszedł sprawdzian? Jeśli od malucha nie pielęgnujemy takich relacji  i w pewnym momencie stwierdzamy, moja pozycja w pracy już jest stabilna, nie muszę się o nic martwić, teraz mogę się zając moim dzieckiem. Tymczasem dziecko ma 12 lat a my zaczynamy się interesować jego życiem, czego wcześniej nie robiliśmy. Nie trudno się domyślić odpowiedzi ze strony dziecka "Gdzie byłaś/byłeś przez te 12 lat, kiedy w szkole przeżywałam/em trudne chwile, kiedy nie mogłam/em sobie poradzić z zadaniami, kiedy zapisywałeś mnie na korepetycje zamiast wytłumaczyć mi osobiście. Teraz ci się przypomniało o mojej obecności i myślisz, że wszystko nadrobisz. Przykro mi grubo się mylisz!". Każdy rodzic troszczy się o swoje dzieci i chce dla nich jak najlepiej zapominając o złotej zasadzie "mniej znaczy więcej". Na co dziecku zabawki skoro nawet nie ma się kim nimi cieszyć, sam nie wie czym się bawić, bo zabawek jest tak dużo, że ciężko decydować. Pamiętajmy nie liczy się ilość ale jakość zabawek. 

Co współcześnie liczy się najbardziej: nie kim jestem, ale co posiadam. Każde dziecko chce mieć więcej i więcej, nie liczy się jakoś posiadanych rzeczy ale ich ilość. Mam dużo - jestem super, ty nie masz nic - jesteś nikim. Tak często odbierają siebie dzieci, a co my z tym robimy - nic. Zamiast pokazywać, że wszystkiego nie można mieć, przyczyniamy się do rozwoju nie tyle egoistycznych dzieci co nastawionych na konsumpcje. Uczymy swoim przykładem, jest mi źle idę na zakupy, jakby kupowanie było lekarstwem na wszystko. Później dziwimy się, że dzieci żądają więcej i więcej. W pewnym momencie mówimy dość, wszystkiego mieć nie możesz. "Jak to nie mogę, do tej pory dostawałem wszytko co chcę, ja ci jeszcze pokaże i zobaczysz, że dostanę" - tak myśli dziecko i sami jesteśmy sobie winni. Pamiętajmy dzieci nie są niczemu winne, za ich zachowanie jesteśmy my odpowiedzialni. Jeśli od początku akceptujemy zachowania nie pożądane to w końcu stają się one nawykiem, którego już tak prosto nie będzie się pozbyć.
 
Może jednak warto pomyśleć, ile czasu spędzam ze swoim dzieckiem, czy interesuje się jego życiem, jednocześnie nie jestem przesadnie opiekuńczy? Kim jest dla mnie moje dziecko? Co mogę poprawić w naszej relacji, aby przyniosła jak najlepsze owoce? Odpowiedz sobie sam przed sobą na te pytania i idź wspólnie na spacer i lody, ciesz się każda chwilą spędzoną ze swoim dzieckiem. Za kilka lat to ono przyjdzie i weźmie cię na spacer.
Czy nie o to chodzi w wychowaniu dzieci by poświęć swój czas teraz a ono poświęci swój czas za kilka/kilkanaście lat. 

To tyle ode mnie a póki co chciałabym Was zaprosić na niedzielne piknikowanie i świętowanie Dnia Dziecka.
Mam nadzieje, że pogoda dopisze i wszystkie przewidziane projekty zostaną zrealizowane. Zapraszam do zapoznania się z programem imprez we Wrocławiu, każdy zapewne znajdzie coś dla siebie i przede wszystkim swoich dzieci.

Warto zajrzeć -> DZIEŃ DZIECKA WE WROCŁAWIU

Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim dzieciom, szalonych pomysłów, słonecznych dni, cudownych chwil spędzonych w gronie najbliższych, spontaniczności, której zazdroszczą im dorośli i aby zarażali optymizmem wszystkich ludzi w koło i sprawiały, że każda chwila w życiu jest chwilą dla której warto żyć".

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO

A WY JAK SPĘDZICIE DZIEŃ DZIECKA?

 MACIE FAJNE POMYSŁY, PODZIELCIE SIĘ NIMI !


1 komentarz:

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią