czwartek, 24 lipca 2014

WAKACJE ACH WAKACJE


Wszystko dobre co się dobrze kończy. Tak mogę podsumować tegoroczne wakacje. Nasza przygoda autostopem przez Bałkany skończyła się w Gliwicach, stamtąd wróciłyśmy autobusem do Wrocławia. Te dwa tygodnie nieobecności sprawiły, że odzwyczaiłam się od pisania, dlatego pisze tego posta dopiero po 5 dniach od powrotu. Wiecie pewnie jak to jest, jak się wraca po urlopie, ile rzeczy jest do ogarnięcia, do nadrobienia,  ale postaram to wszystko szybko nadrobić. Póki co chciałam wam napisać kilka słów o mojej wyprawie i pochwalić się pięknymi zdjęciami. 


Tak więc nasza wyprawa zaczęła się 5 lipca, wyruszyłyśmy Polskim Busem do Wiednia, a stamtąd już autostopem do Zagrzebia. Najgorzej było się wydostać z Wiednia, ale potem jakoś poszło. Spotykałyśmy na swojej drodze samych dobrych ludzi, którzy nadrabiali drogi aby nam pomóc, częstowali smakołykami a także opowiadali dużo ciekawych historii. Podziwiali nas, bo jak wiecie nie wybrałam się na tą wyprawę sama, zabrałam ze sobą równie odważną osobę, która tak jak ja chciała spędzić wakacje inaczej niż wszyscy. Naszym celem była Albania, kraj dobrych ludzi a także przepięknych widoków, które nie pozwalały spać tylko rozkoszować się ich pięknem. Podróżowanie z plecakiem na plecach czasem było uciążliwe, zwłaszcza kiedy wcześniej nie podróżowało się w ten sposób. Czasem było ciężko, ale ludzie których spotykałyśmy na swojej drodze wszystko rekompensowali, sprawiali, że chciało się dalej brnąc do celu. Każdy zachwycał się i podziwiał nas, ludzie zadawali pytania co nas pchnęło to tego aby właśnie to miejsce wybrał na swoje wakacje. Odpowiedź była prosta, chęć poznania tego kraju od innej strony, przeżycia czegoś czego wcześniej nie robiłyśmy i może udowodnienia sobie, że damy radę.

Jeśli zastanawialiście gdzie wybrać się na wakacje to Albania super się na to nadaje, błękitna woda, piaszczyste plaże i kuszące widoki to sprawia, że chce się tam wracać. Pozostawia niedosyt które trzeba będzie kiedyś zaspokoić. Jednym słowem ja na pewno kiedyś wrócę do Albanii, nie za rok za dwa ale może za 5 i będę mogła wtedy porównać tą Albanię czasów dzisiejszych z tą, którą widziałam wcześniej. Za pewne bardziej dziką i nie odkrytą, ale coraz bardziej dostępną dla turystów. To co jeszcze zachęca to albańskie ceny, znacznie niższe niż u nas. Sprawia to, że nie zastawiasz się ile wydajesz, po prostu kupujesz to na co masz ochotę. Jedzenie smakuje wyśmienicie, nic tylko jechać i poznać ten piękny hipnotyzujący kraj.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią