sobota, 16 sierpnia 2014

TATO , GDZIE JEDZIEMY?


Jakiś czas temu buszując w księgarni internetowej Matras w celu znalezienia jakieś fajnej książki natknęłam się na tytuł książki "Tato, gdzie jedziemy?". Nie ma co zamówiłam, odebrałam i zabrałam się za czytanie. A powiem wam jeszcze, że kosztowała całe 5 zł. 


Nie umiem pisać recenzji książek, dlatego tylko w kilku słowach przedstawię Wam książkę, która bardzo mnie ujęła. Zaczyniesz czytać i nie będziesz chciał od niej odejść. Jean -Louis Fournier pisze książkę, która w założeniu ma być listem do jego dwóch synów, innych niż wszyscy. Pragnie, aby ludzie ich poznali, aby zaistnieli a nie zostali odrzuceni. O takich jak oni nikt nie chce wiedzieć, nikt się nie interesuje, wręcz przeciwnie ich odejście przynosi ulgę. Fournier uczynił swoich synów głównymi bohaterami tej książki. Ukazał na 150 stronach bezmiar rodzicielskiej miłości, trudy wychowawcze oraz niewielkie radości dnia codziennego. Napisana w formie krótkich fragmentów, więc zaczynasz czytać i pochłaniasz ją w jedną noc, nie chcesz odejść ale cieszyć się tym co ma do przekazania autor. Nie czytałam do tej pory książki, która tak lekko poruszała by ten temat, mimo trudów dnia codziennego potrafi on cieszyć się z każdych drobnych sukcesów swoich dzieci. Pokazać ich w całkiem innych świetle, pisać o tym czego ojciec zdrowych dzieci nie będzie miał nigdy pojęcia. To świadectwo ojca, który spłodził dwóch synów upośledzonych fizycznie i umysłowo, to list w którym pisze o tym, co przeżywa, ale także o tym czego nigdy nie będzie mu dane przeżyć. 
Ku zachęcie przedstawiam wam kilka fragmentów z tejże książki, zachęcam do przeczytania i poznania Mathieu i Thomasa. 



MÓJ ULUBIONY FRAGMENT PONIŻEJ




2 komentarze:

  1. "nienormalne dziecko"? a kto szereguje normalne i nienormalne? ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt nie szereguje. Sama pedagogika wskazuje na to co jest normą (czyli normalne) a co nią nie jest, co mieści się w jej granicach a co z kolei wychodzi poza nią. Dlaczego skupiać się na pojedynczych słowach jednocześnie pomijając całość. Dlaczego jeśli mowa o zachowaniu nienormalnym to nikogo to nie razi a jeśli mowa już o osobach każdy się obrusza. Nie można dziecka upośledzonego nazwać nienormalnym , bo to razie jego imię. Należy pamiętać, że wszystko co nie mieście się w granicach normy ma prawo być nienormalnym.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią