piątek, 19 września 2014

MÓJ PIERWSZY ATLAS ŚWIATA


Kiedy przychodzi ten czas, że dziecko poznaje swój kraj, potem swój kontynent i na końcu cały świat. Wydawnictwa książek wychodzą nam na przeciw i zachęcają dzieci właśnie do poznania świata. Warto od najmłodszych lat pokazywać i nazywać to co nas otacza, mowa przede wszystkim o różnych kulturach, narodowościach czy krajach. Książka jest zawsze dobrym sposobem na pokazanie dzieciom świata. 


Dzisiaj krótko o Moim pierwszym atlasie świata. Znaleziony ostatnio w Kuflandzie przykuł moja uwagę i musiałam go kupić. Uwielbiam książki w wielkich formatach i wykonane z twardej tektury. To co przykuło moją uwagę to przede wszystkim forma graficzna książki. Każdy kontynent opatrzony jest typowymi informacjami dla niego. Nie znajdziemy tu mnóstwa informacji, ale te najważniejsze. Chociaż zagłębiając się nią w domu mogę stwierdzić, że tekst nie jest napisany z myślą o najmłodszych. Można znaleźć tam mnóstwo cyfr, słów sprawiających trudność tylko dzieciom ale i dorosłym. Uważam, że "Mój pierwszy atlas świata" może stać się pretekstem do rozmów o świecie. Oglądając lub czytając tą książkę dziecko będzie miało obraz, że nie wszyscy muszą wyglądać tak samo. Poznaje gdzie mieszkają żyrafy, czym jest argentyńska pampa a także wielka rafa koralowa. Można go potraktować jako zachętę dla dzieci do poznawania odrębnych kultur. Obrazki idealnie się do tego nadają, na początku można zupełnie pominąć tekst i tworzyć swoje historie na temat każdego kontynentu. To również dobry wstęp do zabaw plastycznych. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią