piątek, 16 stycznia 2015

POST NA DRUGIE URODZINY


Pewnie tak samo jak i ja nie dowierzacie jak ten czas szybko leci. Rok za rokiem płynie nie ubłagalnie. Patrząc na dzieci widzimy jak ten czas ucieka i  jak z roku na rok jesteśmy starsi. Pamiętam jak rok temu pisałam posta urodzinowego dziewczyn. Kończyły wówczas roczek, nim się obejrzałam a one już kończą dwa lata. Z tej okazji pokuszę się o kilka refleksji i napiszę jakie zdolności powinien posiadać dwulatek.


Sięgam pamięcią rok wcześniej kiedy przygotowywałam im kreacje i szyłam korony na urodziny. Jejku ale były wtedy malutkie, kruszyny, które dopiero opanowały siedzenie i raczkowanie. Teraz to istne panny wyglądające jak przedszkolaczki. Jeszcze rok temu nie potrafiły chodzić a teraz biegają, skaczą wspinają się po kanapach by ujrzeć spadające krople deszczu lub poobserwować ptaki. Gdy tylko słyszą muzykę poruszają się w jej rytm i naśladują ruchy z zajęć umuzykalniania, próbują nawet tańczyć jak baletnice co im nawet wychodzi. Z małych istotek stały się pannicami, które mają swoje zdanie, wiedzą czego chcą. Mimo tego potrafią słuchać i wykonywać polecenia. Złoszczą się gdy coś nie idzie po ich myśli. Mimo swoich humorków ich uśmiech sprawia, że zły nastrój mija wnet i przepędza smutki. Można powiedzieć, że uśmiech nie schodzi z ich twarzy. Każda jest inna, ale każda ma w sobie pokłady niespożytej energii którą zarażają innych. Zaczepiają ludzi na ulicy, wypytują "co to, co to", no co muszą wiedzieć co to za tajemniczy wózek pcha pani, upominają mnie, że mam założyć kapcie, a kolega za szyby to ich pierwsza miłość. Rozdają uśmiechy na prawo i lewo i tym samym ulepszają ten świat smutnych i zabieganych ludzi. Ja to nazywam ich misją zmiany świata. Stały się coraz bardziej samodzielne, potrafią już coraz więcej zrobić wokół siebie. Począwszy od rozebrania się, ubrania i ściągnięcia butów, zdarza się im nawet że przyłapuje je na wycieraniu pupy papierem. Pozbyły się pieluszki, pijemy ze szklanki, starają się jeść samodzielnie. Schody nie są już dla nich żadną przeszkodą, wręcz przeciwnie lubią szukać okazji do wspinania się na podwórku, rosną małe alpinistki. Czasami zastanawiam się czy może nie wymagam od nich za dużo. Może rzeczywiście czasem traktuje je na wyrost jak dwu pół latki, ale wydaje mi się, że to tylko na plus. Są przy tym bardzo samodzielne, wesołe i spontaniczne. Pewnie, buntują się jak to dzieci grunt aby ten bunt dobrze znieść, w końcu muszą pokazać swoją osobowość. Są wiecznie uśmiechnięte i zadowolone a to w końcu wyznacznik, że są szczęśliwe. Mimo tych chwil szczęścia zdarzają się nam chwile rozpaczy. Wtedy najlepszym lekarstwem okazuje się całus cioci Moni, żadne zranienie nie groźne kiedy ciocia (mama, tata) w pobliżu. Chwile przytulenia i jesteśmy w stanie każdą burzę przepędzić. Można by było pisać i pisać, lepiej zobaczcie sami jak się zmieniły. 





Na koniec trochę o normach rozwojowych dzieci w wieku dwóch lat. Warto je znać. Zdrowe dzieci przechodzą z jednego etapu w drugi i nie trzeba im w tym pomagać. Warto też wiedzieć co dziecko powinno potrafić aby móc pracować nad obszarami słabiej wykształconymi i stymulować je. Mowa tutaj o obszarach związanych z komunikacją społeczną, porozumiewaniem się i rozumieniem mowy samodzielnością, przemieszczaniem się, percepcją, sprawnością manualną, 
Pozwoliłam sobie pokazać tabele od 1 do 2 roku życia. Szukacie wcześniejszych zapraszam TUTAJ.

DIAGNOSTYKA WIEKU CHODZENIA (RUCHU CIAŁA)


 DIAGNOSTYKA WIEKU SPRAWNOŚCI MANUALNEJ


 DIAGNOSTYKA WIEKU PERCEPCJI (POJMOWANIA ZALEŻNOŚCI)


DIAGNOSTYKA WIEKU MÓWIENIA (MOWA AKTYWNA)


DIAGNOSTYKA WIEKU ROZUMIENIA MOWY


DIAGNOSTYKA WIEKU SPOŁECZNEGO W ZAKRESIE KONTAKTOWANIA SIĘ


 DIAGNOSTYKA W ZAKRESIE SAMODZIELNOŚCI



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią