piątek, 19 czerwca 2015

HURA NARESZCIE WAKACJE


Kto nie lubi wakacji, każdy cały rok czeka by na przynajmniej tydzień wyrwać się z miejsca w którym mieszka by chociaż na chwilę złapać wiatr w żagle i odpocząć na swój sposób. Bo jak wiadomo odpoczynek rożnie jest rozumiany przez ludzi, inni odpoczywają nad basenem w ciepłym kraju a jeszcze inni z plecakiem i mapą w ręku. Jednak wszystkim przyświeca wspólny cel by móc cię wyrwać z szarej codzienności i nie przejmować się pracą.

Nie będę się rozpisywać o moich wakacjach, o tym na pewno napisze przy innej okazji. Dzisiaj o czymś zupełnie innym. To post dla was nianie i przede wszystkim dla was kochani rodzice, którzy korzystacie z pomocy jakże niezastąpionych niań. Temat wakacji czyli przysługującego urlopu to drażliwy temat. Nie tylko nie potrafimy mówić otwarcie o warunkach przyjęcia do pracy, ale często mówimy "spokojnie dogadamy się". Czy nie łatwiej byłoby aby niania jak i rodzice na samym początku powiedzieli swoje oczekiwania wobec drugiej osoby, porozmawiali jak widzą swoją współpracę i na jakich zasadach ma ona wyglądać. Obyłoby się bez nieporozumień, późniejszego mówienia jak to mój pracodawca mnie nie rozumie.


Urlop - niani też się należy



Każdemu należy się wolne. To że jesteś nianią nie znaczy, że musisz akceptować wszystkie warunki jakie stawia ci pracodawca, też masz prawo powiedzieć jak może wyglądać wasza współpraca i czego oczekujesz od rodziców dziecka którym będziesz się opiekować. Warto ustalić kwestię wakacji na samym początku. Dla mnie to bardzo istotne ponieważ nie wyobrażam sobie pracować cały rok bez urlopu. Przyznam, że mam wolne dość często. Średnio tydzień wolnego na 2 miesiące, wtedy to dziewczyny lądują u swoich dziadków. Zaczęło się to rok temu w czerwcu, kiedy dziewczyny pojechały na próbę na samotne wakacje. Spodobało im się i przede wszystkim dziadkom, którzy na co dzień nie mogą się cieszyć z wnuczkami. Rok temu pisałam jak się przygotować na taki wyjazd Klikaj


Pewnie myślicie kurczę tydzień wolnego to i kasa w plecy. Nic bardziej mylnego. Ważne aby na początku ustalić zasady by uniknąć nieporozumień w trakcie pracy. Przecież to nie my wysyłamy dzieci na wakacje, to wybór rodziców i muszą to zrozumieć, że dlaczego niania ma ponosić za to koszty. W momencie przyjmowania do pracy a była to praca na ponad 2 lata ustaliłam warunki na jakich będziemy współpracować. Ważne byście pamiętamy o stawianiu warunków drogie nianie. Bez przesady, że tego nie zrobię, tego się nie dotknę. Ale kwestia chociażby wynagrodzenia czy urlopu to istotne sprawy pozwalające nam dobrze wykonywać swoją pracę. Nie jak co ale szanować to się musimy. 


Warunki na których pracuje



  • pensja od etatu a nie od godzin
  • z dwumiesięcznym wyprzedzeniem jestem informowana o terminie letnich wakacji w sezonie lipiec -sierpień
  • w przypadku kiedy dziewczyny jadą do babci w ciągu roku mam wolne normalnie płatne
  • dodatkowo kiedy potrzebuje wolne, uzgadniam wcześniej z pracodawcą i ustalam formę odrobienia godzin 
  • nadgodziny nie mam dodatkowo płatne
  • do moich obowiązków należy opieka nad dziewczynkami i przygotowywanie im posiłków.

Tobie też radzę zastanowić się nad warunkami jakie stawiasz swojemu pracodawcy. A Tobie drogi rodzicu proszę o szacunek do naszej pracy.

Szacunek działa w dwie strony, szanuj nas to i my będziemy Was szanować.


CIEKAWA JESTEM JAK WYGLĄDA WASZA WSPÓŁPRACA NIANIE I RODZICE?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam podziel się ze mną swoją opinią